Aktualności

***

9 września byliśmy na Warmińsko - Mazurskim Czempionacie Koni w Galinach. Ocenom zostały poddane źrebaki, w tym dwa nasze: Lady Winston i Talon. „Koński salon piękności” przez 3 dni czyścił, mył i przygotowywał maluchy do ich pierwszego oficjalnego pokazu. Pięknie zaplecione grzywy, świecąca sierść i kopyta - jak prosto z najlepszego gabinetu pedicure. Oba źrebaki dostały bardzo wysokie noty za typ i pokrój: 9,67 i 9,5 ( maksymalna ocena 10- wybitna); pozostałe oceny były porównywalnie wysokie. W grupie klaczek , która liczyła 40 źrebiąt, Lady Winston uplasowała się na 14 miejscu. Talon natomiast ostatecznie był 4 chociaż, moim zdaniem, przedstawiał poziom czempiona.

***

4 października czwórka zawodników z naszej stajni była na zawodach jeździeckich w Kierzbuniu. Paulina na Kaperze, Ola na Legendzie i Krzysiek na Dalmorze prezentowali swoje oraz koni umiejętności w konkursie klasy LL. Wszyscy nasi reprezentanci ukończyli w tej klasie parkur bez punktów karnych. W konkursie klasy L Oli na Legendzie nie dopisało szczęście i przydarzyła się zrzutka. Krzysiek na Dalmorze zajął 5 miejsce przegrywając jedynie setnymi sekund. W klasie P również nie zabrakło naszych reprezentantów - Mirek na Fedorze z powodu zrzutki, ale z bardzo dobrym czasem, uplasował się na 6 pozycji.

***

Mikołaj sprawił prezent wszystkim wielbicielom mortęskich koni i przyniósł, nie pod choinkę lecz pod jedną z klaczy, niedużego i bardzo rachitycznego źrebaczka, Kalushe. Dumna mama - Kinia, przez całe Święta Bożonarodzeniowe, przyjmowała z dużą cierpliwością, wszystkich zainteresowanych jej potomkiem. Maluch został uwieczniony na sporej ilości zdjęć; miejmy nadzieje, że te chwile popularności nie "poprzewracają" mu w źrebięcej główce na przyszłość...

***

Dziś Tęcza wydała na świat kolejnego potomka - Taktywa. Ogierek początkowo był bardzo malutki jednakże duża ilość pokarmu jaką klacz go obdarowywała spowodowała, że z dnia na dzień bardzo urósł, przede wszystkim w szerz. Ze skromnego i spokojnego ulubieńca Kacpra i Michała ( 7 i 8 latek ), którzy codziennie go odwiedzali zrobił się mały "zbój", który podgryzając i zaczepiając kopytkiem swoich gości szuka kolegi do zabawy.

***

W Iławie odbyły się towarzyskie zawody w skokach przez przeszkody. Na tychże zawodach nie obowiązywały przepisy PZJ co pozwoliło początkującym jeźdźcom wybaczyć trochę więcej błędów.
N aszą stajnie reprezentowało 5 par: Piotrek Sierzputowski na Faunie, Natalia Liss na Lordzie, Agnieszka Balewska na Malibu, Emilia Rafalska na Kaperze, Monika Niedźwiecka na Civrilu. Pierwszy konkurs odznaczał się tym, że parkur pokonywany był przez dwie pary; wygrywała ta para, która w krótszym czasie pokonała cały parkur przez zrzutki. Drugie miejsce zajęli reprezentanci mortęskiej stajni: Agnieszka na Malibu i Piotrek na Faunie.
N astępnym konkursem, w którym braliśmy udział był konkurs z wyboru przeszkód; zawodnicy w czasie 90 sekund skakali przeszkody, które w zależności od trudności ich pokonania miały przypisane punkty, które zawodnik zbierali przeskakując je bez zrzutki. Cała piątka młodych sportowców spisała się bardzo dobrze jednakże nie zajęli nagradzanych miejsc. Dla Civrila były to pierwsze zawody dlatego specjalne wyróżnienie należy się Monice, która swoim doświadczeniem pomagała "Grubaskowi" pokonywać przeszkody; zebrali ponad 500 punktów.
< strong>Wszystkim zawodnikom GRATULUJEMY !!!

***

Po ciężkim porodzie, przywitaliśmy w naszej stajni małego ogierka, syna Wigi. Pomimo problemów Wiwat bardzo szybko stanął na swoich długich i wiotkich nogach.

***

Idąc za przykładem koleżanki z boksu obok, oźrebiła się Legenda, której również pierwszym potomkiem była klacz- Lady. Jak przystało na dobrą matkę, Legenda bardzo broniła swoje maleństwo już od pierwszych minut jego życia i dostęp do źrebaka miało tylko nieliczne grono osób.

***

Tego dnia oźrebiła się Kinia. Młoda i niedoświadczona klacz nie miała najmniejszych problemów z porodem poczym z dużym zainteresowaniem przypatrywała się nowej towarzyszce boksu, małej klaczy - Kenii. Źrebaka cechuje nadzwyczajnie dużo energii i jeszcze większa ciekawość świata.

***

Od listopada mamy halę, w której odbywają się jazdy. Teraz niestraszne są nam deszcze, śniegi czy wichury; jazdy mogą odbywać się nawet późnym wieczorem. Zapraszamy wszystkich miłośników koni na naukę jazdy!

***

W listopadzie gościliśmy grupę uczniów z Technikum Rolniczego w Nowym Mieście Lubawskim. Młodzież żądna wiedzy na temat koni i hodowli z zapartym tchem słuchała wykładów na temat historii, pielęgnacji, rozrodu i żywienia koni. Oprócz teorii była też praktyka: karmienie koni, wypuszczanie na pastwisko, ścielenie w boksach słomą, dawanie siana i pojenie koni. Jednak największą frajdę sprawiało im czyszczenie rumaków, zaplatanie grzyw (w tym specjalistkami okazały się zdecydowanie dziewczyny) a ostatecznie jazda konna.

***

Odbył się Bal Ogrodnika. Bal ten organizowany był przez ogrodników z pobliskich miejscowości. Choć nie był to czas karnawału panie ubrane były w piękne suknie balowe a towarzyszący im panowie w odświętne garnitury, orkiestra przygrywała do białego rana. O północy zamiast fajerwerek na sali zawitał tort w kształcie dorodnego jabłka, który wzbudził zachwyt wśród wszystkich gości.

***

Informujemy, że w Gospodarstwie Agroturystycznym Danuty Olejnik odbył się bal dzisięciolecia Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego. W konkursie nalewek i win domowych zwyciężyła nalewka z pigwy wykonaną przez naszą gospodynię Wiesię.

***

Regionalne Zawody Jeździeckie w Rypinie. I tym razem Ola z Kasią nas nie zawiodły.

***

Regionalne Zawody Jeździeckie w Grabowcu. Naszą stajnię reprezentowały 2 pary: Ola z Gromem i Kasia z Berylem.

***

Organizowaliśmy zawody hippiczne w Mortęgach. W planie imprezy przewidziane były 4 podstawowe konkursy: LL, L, P i N. Każdy konkurs charakteryzował się określoną wysokością i tak konkurs klasy LL - 90 cm, L - 100 cm, P - 110 cm i N - 120 cm. W pierwszym konkursie - klasy LL, pierwsze miejsce zajęła nasza zawodniczka - Gosia na koniu Kaper. W klasie tej brali udział również inni przedstawiciele Mortęskiej stajni: Sylwek na Malibu oraz Kasia na Legendzie. Im jednak konie odmówiły posłuszeństwa przy jednej z przeszkód i nie byli brani pod uwagę podczas wręczania nagród. W klasie L reprezentował nas Sylwek na koniu Aktyw jednak zbyt wolna jazda uniemożliwiła mu znalezienie się w czołówce. Zawody zamknął konkurs "potęga skoku", który wygrała Klaudyna Grams pokonując przeszkodę o wysokości 160 cm! Pogoda oraz publiczność dopisywała do końca zawodów.

***

Codziennie odwiedzała nas grupa młodych miłośników koni. Do młodych pasjonatów zaliczały się Paula, Oliwia, Agnieszka, Ola, Olga i Karolina. Dziewczyny w ciągu tych kilku dni, po śniadaniu, przyjeżdżały by pomagać w codziennych pracach stajennych: sprzątały w stajni, robiły porządki przed budynkiem, czyściły konie. Oprócz pracy był też czas na odpoczynek wypełniony zabawami na świeżym powietrzu, grami planszowymi, rysowaniem (oczywiście swoich ulubionych koni); przerwa na pyszny obiad by w końcu uwieńczyć dzień jazdą konną.

Spełnione marzenie Natalki: spotkanie z konikiem małym i dużym

Przeczytaj artykuł o tym jak spełnialiśmy marzenie Natalki

***

Na początku sierpnia gościliśmy grupę młodzieży z Lanvollon-Plouha, z Francji i młodzież z gminnych miejscowości. Pobyt ich nie ograniczał się jednak tylko do przejażdżki bryczką, czy jazdy konnej ale swoich sił próbowali na korcie tenisowych, boisku do koszykówki, w grze w piłkarzyki, w łowieniu ryb. Odpoczynek umilało ognisko i pieczone kiełbaski.

***

Byliśmy na zawodach w Fijewie. Naszą stajnię reprezentowały 3 osoby: Sylwek na Aktywie, Komecie i Malibu, Ola na Tęczy i Gosia na Kaperze. Wszystkie pary zaprezentowały się dobrze. Dla Malibu był to pierwszy start w jego karierze "konia sportowego" ale doświadczenie Sylwka i doping publiczności dopomógł w ukończeniu parkuru bez punktów karnych. Równie dobrze zaprezentowała się Gosia z Kaperem. Ola dosiadająca Tęczę miała trochę mniej szczęścia i ostatecznie przejazd swój ukończyła z 4 punktami karnymi. Pary te reprezentowały nas w klasie LL.
W klasie L i P Sylwek dosiadał Kometę i Aktywa. W parze z Aktywem (w klasie L), choć przejazd był dynamiczny, nie udało się zając miejsca honorowego. Kometa niestety zrzuciła jeden drąg i przejazd ukończyła z 4 punktami karnymi. Konkurs klasy P trzymał nas do końca w napięciu, ponieważ w przejazdach liczył się jak najlepszy czas. Zrzutka Komety wyeliminowała ją z rozgrywki natomiast Aktyw choć przejazd miał zerowy to prędkość za małą.
Sylwek znając duży potencjał skokowy Komety wystartował w konkursie Potęgi skoku. Parze tej udało się pokonać przeszkodę 145 cm i był to ostatni skok Komety w tym dniu.

***

Byliśmy na Festynie Rodzinnym w Przedszkolu Miejskim w Lubawie. Czas festynu umilały konie: Kaper i Civril, które służyły grzbietem. Konie te cieszyły się dużym zainteresowaniem ze strony dzieci jak i rodziców, którzy nie chcąc wypaść gorzej od swoich pociech również próbowali swoich sił w siodle. Dochód jaki zebraliśmy przeznaczony był na cele Przedszkola.

***

Około godziny 21 wyźrebiła się Madame Gruba. Po 11 miesiącach pobytu maleństwa w ogromnym brzuchu klaczy światło dzienne ujrzała mała Miss. Różniła się od swoich poprzedników - źrebaków. Madame jest klaczą zimnokrwistą więc jej źrebak był potężniejszy niż pozostałe. Miss nie czekając aż matka odpocznie po porodzie, szybko podniosła się na nogi i cierpliwie czekała aż wstanie by móc zakosztować mleka.

***

Jeszcze przed wschodem słońca, o godzinie 3:10, urodziła się Toga. To już trzeci źrebak Tęczy. Matka nie miała nic przeciwko by zaraz po wyźrebieniu opiekun mógł zobaczyć nowonarodzone źrebię. Tego samego nie można powiedzieć jednak o małej klaczy, która przy pierwszym dotyku próbowała "ugryźć" (zębów było brak). Po krótkim zapoznaniu się z człowiekiem doszła jednak do wniosku, że to nie wróg tylko przyjazna dusza.

***

Fauna wydała na świat kolejnego potomka. O 5:30 urodził się Farino. Ku zaskoczeniu wielu źrebak był gniady (Fauna - siwa, Grom - kary). Ogierek urodził się mocny i nie czekając na nic szybko próbował się podnieść. Choć początki były trudne i czasami bolesne, to perspektywa smacznego mleka matki była bardzo mobilizującą. Łakomstwo zostało mu do dnia dzisiejszego.

***

Nad ranem przywitaliśmy nowego źrebaka - Wigora. Był to pierwszy poród Wigi, która miała problemy z wyźrebieniem - jednak pomoc przyszła na czas i udało się uratować malucha. Ogierek początkowo był bardzo słaby - nie mógł się nawet podnieść by pić mleko. Opiekunowie koni czuwali jednak by o odpowiedniej porze podtrzymać malca przy wymieniu. Po kilku dniach Wigor nabrał wystarczająco dużo sił by samodzielnie wstawać i wypełniać brzuch mlekiem.

Strona główna | Cennik | Dojazd | Kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007 Mortęgi.pl